W ostatnim czasie turystyka w Polsce zmienia swoją specyfikę. Jeszcze niedawno turyści chętnie kupowali wakacje głównie w kraju. Ale obecnie? Dziś jest zupełnie inaczej.
Ceny ofert last minute spadły tak mocno, że w zasadzie są dla każdego. Za to warunki jakie oferują zagraniczne hotele są w wiele lepsze jak rodzime o zbliżonej cenie. Dodatkowo, w Tunezji lub Egipcie pogoda jest w zasadzie pewna. Mimo to turyści na tym czy innym forum turystycznym narzekają na turoperatorów. Co jest tego przyczyną?
Niedawno byłem nad naszym morzem i muszę przyznać, że dosyć mocno się zawiodłem. Okazało się, że dwuosobowy pokój nad morzem kosztuje więcej jak przelot samolotem do egzotycznego kraju, pełne wyżywienie i podyt. Warkunki w naszych stancjach są dużo gorsze - trącą jeszcze byłą epoką, tu i tam coś nie działa. Również nadmorskie kurorty po dwunastej w nocy wymierają zupełnie, życie zanika.
Więc na czym polega różnica? Czemu narzekamy na wakacje zagraniczne a mniej się słyszy negatynych opinii o polskich kwaterach?
Myślę, że różnica polega na przyzwyczajeniu. Polska turystyka przyzwyczaiła nas do takiego a nie innego standardu i nie nikt nie spodziewa się od niego niczego winnego - więc oferuje to na co byliśmy przygotowani. W przypadku tropików i egzotyki mamy przed oczami palmy, często drinki i cały ten wizerunek psuje nam w kuchni kapiący kran.
Ale może się mylę.
Jeśli masz zatem podobne przmyślenia na ten temat odwiedź forum turystyczne i opisz swoje przeżycia.
<<<< Nowa Zelandia
| Seszele >>>>